| Kazał wystawić sobie mandat |
|
|
|
| Dodał: mł.strażnik Artur Wilimek | |
| 09.03.2010. | |
Patrolując teren parku przy ulicy Różyckiego strażnicy miejscy zauważyli trzech mężczyzn nerwowo ukrywających otwarte butelki z alkoholem.
Podczas rozmowy, do spożywania alkoholu w miejscu publicznym przyznał się tylko jeden z nich. Była to osoba znana funkcjonariuszom i wielokrotnie karana mandatami za podobne występki. Jeden ze strażników poinformował mężczyznę, że karanie go mandatami nie przynosi żadnych skutków i w związku z tym sporządzi wniosek o ukaranie do sądu. Wtedy mężczyzna zażądał od strażników wystawienia mu mandatu wyjaśniając, iż jak sprawa zostanie rozstrzygnięta przez sąd to kara będzie dużo wyższa i sprawniej egzekwowana. W związku z tym, że nie zamierza płacić mandatów zostanie prawdopodobnie osadzony w areszcie - mówił dalej. Strażnicy byli jednak nieugięci. Na to mężczyzna odpowiedział, że natychmiast dzwoni na Policję i złoży skargę, że strażnik miejski nie chce wystawić mu mandatu. Tak też uczynił. Jednocześnie poprosił dyżurnego o przybycie na miejsce policyjnego patrolu. Dyżurny Policji poinformował, że nie ma podstaw do wysyłania patrolu a decyzja strażników jest ostateczna. Usłyszawszy to, mężczyzna głośno wyrażał swoje niezadowolenie.
Wobec w/w sporządzono wniosek do sądu o ukaranie za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym. |





Patrolując teren parku przy ulicy Różyckiego strażnicy miejscy zauważyli trzech mężczyzn nerwowo ukrywających otwarte butelki z alkoholem.
